Potrzebna:
puszka pomidorów (albo karton takiego soku-przecieru; zależy jaką gęstość sosu chcemy osiągnąć)
makaron (może być penne, może być spaghetti, może być jakiś inny - ja używam na zmianę tych dwóch)
dwa ząbki czosnku (może być więcej, może być mniej)
szczypta cukru
przyprawy: pieprz, bazylia, oregano + różne opcje wedle gustu
ser. najlepiej parmezan, ale osobiście ćwiczę z różnymi innymi i dają radę
olej lub oliwa
Do roboty!
Makaron gotujemy w osolonej wodzie wg przepisu.
Czosnek kroimy w plasterki.
Na patelnie wlewamy olej/oliwę i zaczynamy podgrzewać. Na nierozgrzany tłuszcz wrzucamy czosnek i trzymamy 2-3 minut do momentu kiedy się zacznie rumienić. Warto uważać, bo przypalony ma bardzo ostry zapach i zasadniczo może zmienić smak potrawy. Po tym czasie czosnek zdejmujemy z patelni i - w zależności od tego czy chcemy go dodać potem do sosu, czy nie - odkładamy na bok lub wyrzucamy.
Tym sposobem otrzymujemy gorący tłuszcz z aromatem czosnku. Na patelnie wrzucamy pomidory i rozdrabniamy, podgrzewamy etc. W tym czasie dodać należy wybrane przyprawy i cukier. Cukier sprawi że sos nie będzie aż tak kwaśny. Nie będę świrował - widziałem w "Ojcu Chrzestnym". Sos się grzeje no jakieś 15-20 minut, trzeba pilnować żeby się nie przypalił bo śmierdzi i smakuje jak przypalony (o!).
Ser można zetrzeć albo pokroić w kostkę, paski, jakkolwiek.
Makaron ląduje na talerzu, polewamy go sosem. Co do sera - może pójść na makaron i pod sos albo już na makaron z sosem. Osobiście wybieram opcję z serem roztapiającym się na makaronie i pod sosem.
Sos z jednej puszki pomidorów powinien spokojnie starczyć na dwie porcje. Dla Ciebie i kogoś albo dla Ciebie i Ciebie.
Smakuje dobrze z winem, ale przecież piwo jest lepsze. Poza tym piwo smakuje dobrze ze wszystkim poza watą cukrową (tak słyszałem)
Smacznego!
ps
oczywiście można w tym wszystkim użyć podsmażonego mięsa mielonego albo fileta z kurczaka.