środa, 16 marca 2011

Kapuśniak a la Uważaj na proporcje następnym razem.

Zupy są łatwe, tylko trzeba pilnować proporcji. Nie dopilnowałem i do dużej ilości słabego wywaru dodałem zbyt małą ilość kapusty kiszonej (siekałem, to łatwe).

W drugim garnku gotowałem ziemniaki. To ważne, żeby przy zupach kwaśnych (ogórkowa, kapuśniak, coś tam pewnie jeszcze) ziemniaki gotować osobno i dodawać dopiero ugotowane do zupy. Gotowanie ich w kwasie daje efekt ziemniaków twardych i łykowatych (śmieszne słowo i nie wiem czy odpowiednie). Także tego się trzeba pilnować.

Do kapusty gotującej się w garnku z wywarem dodałem ziele angielskie, kminek (nie jestem obrzydliwy) i pokrojoną marchewkę. W międzyczasie poszedłem po kwasek cytrynowy, proporcje sroporcje...

Rzecz zjadliwa, ale następnym razem będzie lepiej. Można też użyć boczku, słoniny i chyba warto dodać cebulę.

Całość ogólnie tania.

PS
można przegryzać to chlebem. LIKE A BOSS

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz