Nawet jeśli już nie jesteś studentem, to są takie sytuacje kiedy trzeba ugotować coś z niczego (pośpiech, brak funduszy, środek nocy, lenistwo galopujące). Załóżmy (optymistycznie), że masz w lodówce 2-3 jajka. Przyjmijmy też, że w szafce masz makaron, choćby dwie garści.
To już jest obiad :)
Makaron gotujemy wg przepisu. Na patelnie wlewamy odrobinę oleju. Ugotowany makaron wrzucamy na patelnię żeby go trochę zarumienić. Wbijamy jajka i całość mieszamy. Doprawiamy solą i/lub ziołami.
Jeśli masz kawałek kiełbadrona lub kabanosa, to możesz też przed wrzuceniem makaronu na patelnie go też trochę podsmażyć.
Bardzo proste.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz